Pogłębia się kryzys rynku motoryzacyjnego
Andrzej
Kublik, PAP 21-11-2004, ostatnia aktualizacja 22-11-2004 09:42
Polski
rynek motoryzacyjny pogrąża się coraz bardziej w kryzysie. W przyszłym roku
Polacy mogą kupić tylko 250 tys. nowych aut, tyle co 10 lat temu.
W październiku Polacy kupili 19 806 nowych samochodów, o 38 proc. mniej niż rok
temu. Do końca października polscy dilerzy sprzedali w tym roku łącznie 275 395
nowych aut, prawie 4 proc. mniej niż przed rokiem - poinformowała firma Samar,
zbierająca dane o naszym rynku motoryzacyjnym. Zdaniem jej szefa Wojciecha
Drzewieckiego w tym roku na polskie drogi wyjedzie około 315 tys. aut - mniej
niż w 1996 r. Zdaniem Drzewieckiego w przyszłym roku w najlepszym razie można
oczekiwać sprzedaży na poziomie takim jak w tym roku. W najgorszym razie
spadnie ona nawet do 250 tys. sztuk. To najmniej od 1994 r.

Sprzedaż nowych aut w Polsce maleje od kiedy weszliśmy do UE. Znowelizowane
wtedy przepisy podatkowe są mniej korzystne dla zakupu samochodów służbowych
(np. korzystniejsze podatkowo jest dla firm kupno luksusowych aut terenowych
niż niektórych tanich samochodów dostawczych). Przed naszym wejściem do UE
koncerny podnosiły też hurtowe ceny pojazdów, wcześniej niższe w Polsce niż w
UE. Od października ceny detaliczne nowych aut wzrosły aż o 6,3 proc. Dodatkowo
Polska zniosła przepisy ograniczające napływ używanych aut. Na nasze drogi
wylała się rzeka używanych aut nieznana w historii europejskiej motoryzacji. W
ciągu pół roku naszego członkostwa sprowadziliśmy z UE ponad 590 tys. używanych
samochodów - więcej niż przez sześć lat od 1994 do 1999 r.