Źródło: Rzeczpospolita OnLine Nr 229 z dnia 01.10.2003 r.


UE: Od 1 października producenci samochodów nie mogą żądać wyłączności na sprzedaż ...

Swoboda dla dilerów

Od dzisiaj dilerzy samochodów w Unii Europejskiej będą mogli mieć umowy z więcej niż jednym producentem, a koncerny motoryzacyjne nie będą mogły żądać wyłączności od warsztatów. W Polsce podobne zasady zaczną obowiązywać najwcześniej w lutym, przyczyniając się do spadku cen nowych aut i kosztów napraw starych.

Reforma ma zwiększyć konkurencyjność na rynku poprzez rozdzielenie sieci sprzedaży od produkcji samochodów. Według Komisji Europejskiej powinno to doprowadzić do spadku cen samochodów i usług serwisowych. Ale nie wiadomo, co stanie się w krajach, gdzie auta kosztują mniej niż średnio w UE.

Jeden diler, wiele marek

Do tej pory sprzedawca był zobowiązany zapewnić każdej marce osobne pomieszczenie i osobny personel. Teraz producent będzie mógł zażądać tylko oznakowania miejsca, gdzie stoją jego samochody. Diler będzie też mógł zlecić innej firmie prowadzenie napraw. Jeśli warsztat spełnia wymogi, może starać się o status autoryzowanego punktu naprawy samochodów danej marki. W tym przypadku producent również nie może żądać wyłączności.

Liberalizacja usług dotyczy jednak tylko tej ich części, za którą klient płaci. A więc jeśli producent oferuje bezpłatne naprawy w ramach gwarancji przez rok, to może żądać ich przeprowadzenia w wyznaczonych warsztatach. Nie może jednak żądać przeprowadzania okresowych płatnych przeglądów technicznych w autoryzowanych punktach obsługi.

Warsztaty niezależne

Jeśli warsztat naprawczy chce pozostać niezależny i nie być autoryzowanym dla żadnej z marek, to musi mieć zapewniony dostęp do wszelkiej dokumentacji technicznej i części zamiennych. Ani producent, ani diler nie mogą mu odmówić takich dostaw.

Jeśli warsztat ma jednak umowę z określonym producentem, to będzie miał prawo do kupowania części zamiennych z innych źródeł.

Nowa dyrektywa pozwala dilerom reklamować się w innych krajach UE i sprzedawać samochody klientom za granicą. Powinno to doprowadzić do zrównania cen samochodów na terenie Wspólnoty. Jednak dopiero od 1 października 2005 roku dilerzy będą mogli zakładać punkty sprzedaży w dowolnym kraju UE.

W Polsce zapewne od maja

W Polsce nowe przepisy miały wejść w życie już w lutym, jednak Związek Motoryzacyjny Stowarzyszenia Oficjalnych Importerów Samochodów ubiega się o przesunięcie go do maja. Nieoficjalnie na zwłokę jest gotowy przystać Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, gdyż importerzy i sieci sprzedaży nie są gotowi do nowych uregulowań prawnych.

W ocenie Wojciecha Drzewieckiego z firmy Samar, zbierającej dane o rynku motoryzacyjnym w Polsce, wprowadzenie wielomarkowości w salonach samochodowych nie będzie miało większego wpływu na wielkość sprzedaży samochodów w Polsce. Można się natomiast spodziewać wzrostu liczby serwisów gwarancyjnych, a większa ich liczba powinna wpłynąć na obniżkę cen.

Anna Słojewska z Brukseli
Adam Maciejewski



zamknij okno